Blog tomaszewska.eu wykorzystuje pliki cookies. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. Dane, które zbieram są wykorzystywane wyłącznie do celów statystycznych oraz poprawnego korzystania z serwisu po zalogowaniu.

„Nie strach się bać” terapeuty rodzinnego Lawrenca J. Cohena to kompendium empatycznego, oddanego i rozumnego rodzicielstwa.  Propaguje techniki ukierunkowane na wyrażenie i akceptowanie emocji oraz wychowywanie przez zabawę. Będziesz zaskoczony, jak wiele można zrozumieć i naprawić podczas piętnastu minut spędzonych z dzieckiem na śmiechu i wygłupach.

Jolanta Brach-Czaina: „Szczeliny istnienia”

„Góra brudnych naczyń w zlewie. Właściwie każdy mógłby zmyć po sobie. Ale nikt nie ma czasu. A poza tym i tak pozostałyby wspólne naczynia. Salaterk, waz i półmisków można nie używać, choć to nieznośnie sycha w dół każdy posiłek. Jednak nawet przy skrajnej redukcji zawsze zostaną do mycia garnki. Tłuste. Albo przypalone. Włożone do zlewu razem ze szklankami po herbacie. Teraz co? Zalać to wszystko wodą? Czy palcami wyciągać po jednym?

Janusz Korczak: „Król Maciuś na wyspie bezludnej”

„Dzieci są złe, niesprawiedliwe, złośliwe, kłamliwe. Jeżeli jakieś dziecko się jąka albo troszkę zezuje, albo rude, albo utyka na nogę, albo ma krzywe plecy, albo zrobi w majtki, zaraz mu dokuczają. Wołają: ślepy, kulas, garbus — wyśmiewają. Jak ma dziesięć lat, wyśmiewa się z ośmioletniego, jak ma dwanaście lat, nie chce się bawić z dziesięcioletnim. Jak widzą, że ktoś coś ma, to albo wymanią i oszukają, albo pozwolą się rozporządzać. Jak widzą, że jakieś dziecko jest porządniejsze, zazdroszczą i mszczą się.

Alice Miller: „Dramat udanego dziecka”

„Dorosły człowiek może doświadczać swoich uczuć jedynie wtedy, gdy dorastał w otoczeniu akceptujących go prawdziwych bądź zastępczych rodziców. Wykorzystywanym w dzieciństwie ludziom brakowało tego, żadne niespodziewane uczucie nie może ich więc zaskoczyć, gdyż dopuszczają jedynie te uczucia, które przepuści spadkobierczyni rodziców - ich wewnętrzna cenzura. Ceną za tę wewnętrzną kontrolę jest depresja, poczucie wewnętrznej pustki.

Waldemar Okoń: „Jestem jak echo”

„Muszę zstępować coraz głębiej, odgarniać coraz dłuższe pokłady niechęci, nieumiejętności, zniechęcenia odnajdywane w sobie w innych w tych, z którymi się utożsamiam o których nienawidzę...

Widzieć wiedzieć

Beatrice Warde: „Kryształowy kielich, czyli druk powinien być niewidoczny” [w: Widzieć/Wiedzieć. Wybór najważniejszych tekstów o dizajnie, opr. Jacek Mrowczyk]

„Wyobraź sobie butelkę wina. Niech to będzie twój ulubiony gatunek i rocznik, niech wino przyjemnie połyskuje głębokim karmazynem. Na stole stoją dwa kielichy. Jeden ze szczerego złota z kunsztownymi zdobieniami. Drugi z czystego kryształu, cienkiego jak bańka mydlana i tak jak ona przeźroczysty. Nalewasz i wypijasz; a ja na tej podstawie stwierdzę, czy jesteś koneserem wina.

Iga Zakrzewska-Morawek: „Wstyd”

„Grzeczne dziewczynki zjadają wszystko, do czysta, nie zostawiając śladu. A gdy nikt nie patrzy, a sos jest do tych gołąbków smaczny, wylizują talerz jak koty. Bo raz: nic się nie marnuje, dwa: łatwiej potem myć. Na płynie się przyoszczędzi i wodzie. […] Grzeczność nie odmawia. Grzeczność zobowiązuje. Grzeczność nie wybrzydza, wybrzydzają bachory, niejadki, dziwaki, pańskie pieski. Grzeczne dziewczynki, konkursowe dzieci, przyjmują. Później dziękują. Przed jedzeniem, bo dostały, i po jedzeniu, bo zjadły.

Początek strony