Blog tomaszewska.eu wykorzystuje pliki cookies. Jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. Dane, które zbieram są wykorzystywane wyłącznie do celów statystycznych oraz poprawnego korzystania z serwisu po zalogowaniu.

„Dorosły człowiek może doświadczać swoich uczuć jedynie wtedy, gdy dorastał w otoczeniu akceptujących go prawdziwych bądź zastępczych rodziców. Wykorzystywanym w dzieciństwie ludziom brakowało tego, żadne niespodziewane uczucie nie może ich więc zaskoczyć, gdyż dopuszczają jedynie te uczucia, które przepuści spadkobierczyni rodziców - ich wewnętrzna cenzura. Ceną za tę wewnętrzną kontrolę jest depresja, poczucie wewnętrznej pustki. Prawdziwe Ja nie jest zdolne się przejawić, gdyż pozostało w nieświadomym, a więcc nierozwiniętym stanie - zamknięte w wewnętrznym więzieniu. Nieustanne zaś przebywanie w towarzystwie strażników więziennych ne sprzyja prawdziwemu rozwojowi. Dopiero po wyzwoleniu Ja zaczyna się uzewnętrzniać, rosnąć i twórczo rozwijać. Tam, gdzie wcześniej odnaleźć można było jedynie przerażającą pustkę lub równie przerażające fantazje o własej wspaniałości, nieoczekiwanie otwiera się bogactwo autentycznego życia. Nie jest to powrót do domu, gdyż ten dom nigdy przedtem nie istniał. Dorosły sam buduje sobie dom”.
Alice Miller: Dramat udanego dziecka.

SCRUM

„Ponieważ prywatnie zawsze byłem i dalej jestem "fanatykiem" filozofii w każdym wydaniu, przytoczę krótki fragment Myślenia według wartości ks. Józefa Tischnera (na pewno kojarzycie jego kultową już dzisiaj Filozofię po góralsku, jeśli nie – polecam!): Człowiek w kryjówce chroni się przed światem i przed innymi. Przyszłość nie obiecuje człowiekowi nic wielkiego, pamięć przeszłości podsuwa mu przed oczy same doznane porażki, przestrzeń nie zaprasza do żadnego ruchu. Wprawdzie w kryjówce nadzieja nie znika bez reszty, tylko maleje, ale maleje do tego stopnia, że staje się jedynie nadzieją przetrwania. Styl zarządzania, który próbuje odzwierciedlać świat produkcji, „spycha” członków zespołów właśnie do „kryjówek”. Zauważcie, w ilu projektach, w których sami uczestniczyliście, mieliście do czynienia z sytuacją, gdy kierownik zawsze brał sprawy w swoje ręce w obawie o Wasze kompetencje. Współpracowałem kiedyś z firmą, w której spotkałem się z dość komiczna sytuacją, a przypomniała mi ona dawne działania Głównego Urzędu Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk cenzurującego publikacje prasowe, radiowe i telewizyjne w PRL-u.

Widzieć wiedzieć

„Wyobraź sobie butelkę wina. Niech to będzie twój ulubiony gatunek i rocznik, niech wino przyjemnie połyskuje głębokim karmazynem. Na stole stoją dwa kielichy. Jeden ze szczerego złota z kunsztownymi zdobieniami. Drugi z czystego kryształu, cienkiego jak bańka mydlana i tak jak ona przeźroczysty. Nalewasz i wypijasz; a ja na tej podstawie stwierdzę, czy jesteś koneserem wina. Jeżeli bowiem sam trunek nie dostarcza ci dość wrażeń, będziesz chciał mieć poczucie, że pijesz z naczynia wartego tysiące funtów; jeśli zaś należysz do ginącego gatunku miłośników tego napoju bogów, wybierzesz kryształ, gdyż on nie skrywa, lecz ujawnia piękno tego, co zawiera”. 

Początek strony